sobota, 8 lutego 2014

Miss Sporty Oh My Gem #004

Hejka.
Chciałabym Wam pokazać lakier z nowej serii Miss Sporty - Oh My Gem nr 4 w kolorze niebieskim. Kupiłam go ostatnio podczas promocji w Rossmannie za 7 zł. :) 
Bardzo wygodnie się nim maluje, wystarczą 2 warstwy aby dokładnie pokryć płytkę, schnie dość szybko. Jestem nim totalnie zauroczona, cały czas patrzę się na te migoczące brokaciki. 
Wytrzymał na moich paznokciach aż 4 dni bez odprysków (z topem), ale wcześniej było widać lekkie przetarcia na końcówkach. Zmywanie uciążliwe, jak zawsze przy brokatach. Niestety dodatkowo barwi płytkę i obecnie mam problemy z jej domyciem :(

W rzeczywistości wygląda o wiele lepiej, ciągle się błyszczy :)








Pozdrawiam

12 komentarzy:

  1. Bardzo wyrazisty, pięknie by się prezentował do czarnej sukienki z cekinami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam brokaty :) piękny jest :)

    OdpowiedzUsuń
  3. This nail polish looks really amazing. I love the color :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja akurat nie lubie takich kolorów,ale ładny jest!

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama go mam i u mnie wygląda zupełnie inaczej

    OdpowiedzUsuń
  6. Nominowałam cię do Liebster Blog Award, wpadnij ;*
    www.beyourclown.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. super :))
    ZAPRASZAM DO MNIE ;*
    Każdy komentarz motywuje mnie do dalszego działania <3
    http://kasieekk2075.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Z tej serii mam już fiolet i właśnie ten niebieski ;-) Widzę, że warto było w niego zainwestować!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładny kolor. Ja z tej serii mam złoty - bardzo słabo kryje, no i ten kolor to kolor starego złota. Mam też fiolet i z niego jestem bardzo zadowolona - dobrze kryje i ma ładny kolor. No i te drobinki...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio ten lakier wołał do mnie z półki.. dosłownie nie mogłam oderwać od niego wzorku ale niestety go nie kupiłam :( Mój błąd... jutro go naprawię.Rewelacja !!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie ogromną motywacją :)

Proszę nie spamować linkami oraz wiadomościami typu "obserwacja za obserwacje?"