czwartek, 19 czerwca 2014

INGRID Cosmetics Love story #247

Lakier INGRID Cosmetics z serii Love story #247 to fiolet z miliardem malutkich drobinek. Na zdjęciach ma dość dużo niebieskich tonów, w rzeczywistości  jest bardziej purpurowy. Nakłada się go sprawnie, bez większych problemów - z wyjątkiem tego, że trzeba go nałożyć w max 3 ruchach, bo schnie szybko, przez co w niektórych miejscach jest nierówno. Na zdjęciach widzicie trzy warstwy, które przykryłam Seche dla wyrównania i przyśpieszenia wysuszania. Nosiłam go tak pare dobrych dni, nic się nie dzieje. W sumie ostatnio na moich paznokciach żaden lakier nie odpryskuje... :)

W świetle dziennym:






Pozdrawiam :)

13 komentarzy:

  1. Kolor średnio do mnie przemawia, ale uwielbiam Twoje paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!:)) Kilka dni temu je skróciłam... i już żałuję :P

      Usuń
  2. Lakier jest genialny. Również podobają mi się Twoje paznokcie :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolorek genialny, super wygląda na Twoich paznokciach ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Całkiem ładny, ale chyba bardziej podobałby mi się bez tego shimmera/z mniejszą jego ilością :)

    OdpowiedzUsuń
  5. piękny kolor! jakiś taki baśniowy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ładny kolor :) i piękne pazurki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo ładnie się prezentuje, choć osobiście nie przepadam za fioletem na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładnie wygląda taki kolor na twoich paznokciach. Mam podobny z Wibo, ale jeszcze nim nie malowałam i przekonana też do niego za bardzo nie jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładny kolor lakieru :) zauwazyłam ze mamy taki sam kształt paznokci :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie ogromną motywacją :)

Proszę nie spamować linkami oraz wiadomościami typu "obserwacja za obserwacje?"